16 września 2014

Jak myję włosy? Moja metoda mycia OMO i pielęgnacji po.

Włosy prawie zawsze myję rano, kiedy wiem, że się nigdzie bardzo nie śpieszę. Z kilku powodów : moje włosy bardzo długo schną, nawet wtedy, gdy je podsuszę suszarką. Po za tym nie lubię budzić się rano z pogniecionymi włosami, a poranny prysznic zawsze mnie dobudza :) Latem zimniejszy orzeźwia, gdy wychodzę cała spocona spod kołdry. Zimą cieplejszy, który poprawia krążenie i jest mi cieplej. Na szczęście włosy mi się nie przetłuszczają szybko i myję je co dwa czasem trzy dni. Przed każdym myciem dokładnie je rozczesuje Tangle Teezer.




od lewej: maska Love2mix z efektem laminowania, Natura Siberica- szampon rokitnikowy, Tołpa-szampon do włosów tłustych, Babydream-szampon, Green Pharmacy - balsam z olejkiem łopianowym, Planeta Organica- balsam alleppo.


OMO - olej(odżywka) / mycie / odżywianie(maski)


Pierwsze O, może być też odżywką, którą nakłada się na mokre włosy . To jest opcja, która najbardziej spodoba się włosom falowanym i kręconym. Na moich prostych się to nie sprawdziło, były zbyt oklapnięte. Za to na zimę zamierzam w ten sposób zabezpieczać tylko końcówki. Do tej pory pierwszym moim O był olej kokosowy ,nakładany na całą noc (więcej o olejach TUTAJ). Po pewnym czasie niestety zaczął spuszać mi włosy. Teraz go na jakiś czas odstawiłam na rzecz oleju z jojoba i ze słodkich migdałów. Póki co moje włosy się z nimi polubiły.






M - mycie szamponem. Zależy czy nałożyłam olej czy odżywkę. Do zmywania olei używam szampon z Tołpy lub  Babydream ( 6 zł, Rossmann), na wszelkie wypadki wolę użyć go dwa razy. Ostatnio zamieniłam go na Natura Siberica, bo moje włosy wolą różnorodność. Przy użyciu jako pierwszego O odżywki wystarczał mi prosty, delikatny szampon. Trzeba pamiętać,żeby oczyszczać włosy ze wszystkich substancji, które mogły się nam nadbudować. Taki zabieg stosuje nie częściej niż raz na 2-3 tyg. najlepiej szamponem z SLS.



Ostatni etap O - odżywianie. To jest czas przeznaczony dla balsamów lub masek. Kiedy mam więcej czasu to używam masek.Odsączam delikatnie nadmiar wody. Kładę maskę, raz od linii ucha w dół, raz na całe. To zależy czy chce unieść u nasady moje włosy czy tylko porządnie odżywić. Przykrywam włosy foliowym czepkiem, albo zwykłą jednorazówką, następnie ogrzewam włosy suszarką delikatnie, miejsce przy miejscu ( w ten sposób substancje odżywcze bardzo szybko przenikają w struktury włosów), zawijam w turban lub wsadzam pod grubą wełnianą czapkę. W ten sposób trzymam swoje pióra min. 15 minut , max. 1,5 h ( wtedy potrzebowały akurat dużego zastrzyku odżywienia ). Ważne jest ,żeby nie przesadzić z trzymaniem maski, jeżeli wiemy, że może ona obciążać włosy. Po upływie danego czasu , zmywam letnią wodą, aby domknęły się łuski włosa. 

Owijam włosy w delikatny ręcznik lub koszulkę bawełnianą, chodzę tak max. 5 min. W międzyczasie myję zęby lub robię makijaż. Na koniec rozpuszczam je i daję podeschnąć , kładąc ręcznik na ramiona. Wtedy też używam wcierki do włosów Jantar. Zabezpieczam końcówki serum silikonowym. Jem wtedy śniadanie, szykuję rzeczy do wyjścia lub maluje paznokcie :) Gdy są już bardziej suche rozczesuje delikatnie Tangle Teezer i zimnym nawiewem je susze.
To jest wersja, kiedy mi się nie śpieszy. Jednak w czasie roku akademickiego mam tego czasu rano mniej. Wtedy moja expresowa pielęgnacja wygląda tak: zamiast maski to balsam na 5-10 min. w tym czasie biorę prysznic. Włosy spłukuje letnią wodą. Turban na 1 -2 min. Spryskuje odżywką bez spłukiwania z Glisskur. Kładę serum na końcówki wilgotnych włosów. Robię makijaż,szykuje się do wyjścia w tym czasie daję im jak najdłużej schnąć, ile tylko mogę. Rozczesuje TT, susze ciepłym, ale nie gorącym powietrzem ( chyba,że do wyjścia zostało mi parę min :D ) Na koniec znów kładę serum na końce i voila! Gotowe! :)

8 komentarzy:

  1. Moje włosy wyglądają dziwnie jeśli dam im wyschnąć samym, rzadko mam też czas, bo myję także rano przed wyjściem na uczelnię - więc suszę letnim i zimnym nawiewem :)
    Fajnym sposobem jest też mycie długości odżywką, sprawdza się nawet lepiej niż łagodne szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ten sam problem co Ty- moje włosy schną same nawet kilka godzin... jeśli umyję je ok. 8, to są suche dopiero o 12-13, a bardzo nie lubię ich myć wieczorem (wtedy rano są jeszcze wilgotne).
    A metoda OMO bardzo fajna, kiedyś , tzn. na początku włosomaniactwa, stosowałam ją przez dość długi czas i faktycznie dobrze zabezpieczała i odżywiała włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię OMO i też najczęściej myję włosy rano-z tych samych powodów co Ty.
    U mnie Babydream się nie sprawdził-przesuszył mi długość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei włosy myję wieczorem, bo własnie długo mi schną, no i wieczorem mogę się pobawić w oleje, maski, itp. ;-) Rano nie byłoby na to czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też myje włosy na wieczór.Fajne kosmetyki.Uwielbiam te rosyjskie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz przepiękne włosy :) Ja także zawsze myję włosy na wieczór i również stosuję metodę OMO :) Moje włosy są jakieś dziwne, bo jak suszę je suszarką, to na koniec dnia robią się przyklapnięte i nieświeże, dlatego zawsze schną naturalnie :) Super blog :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje włosy na pewno są Ci wdzięczne, że dbasz o nie na tyle wytrwale nawet, gdy się śpieszysz :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...