19 października 2014

Moja pielęgnacja twarzy.

Moja cera nie sprawiała mi większych problemów jeżeli dobrze się odżywiałam, zapewniałam sobie ruch na świeżym powietrzu i prawidłowo o nią dbałam. Oczywiście jak każdemu, zdarzały mi się "face bad day", wtedy wolałam w ogóle nigdzie nie wychodzić i nie straszyć ludzi :) Na szczęście mam więcej tych lepszych dni. Jak dbam o cerę? Czego używam do walki z niemiłymi niespodziankami na twarzy? Zapraszam :)



Pielęgnacja rano

Dzień zaczynam od umycia twarzy delikatnym peelingiem ( obecnie żel-peeling z Tołpy),potem masuje szczoteczka do mycia twarzy, dzięki temu pobudzam krążenie i pozbywam się dokładnie martwego naskórka. Zawsze wtedy moja skóra jest napięta i potrzebuje nawilżenia. Latem używam tylko kremu z Yves Rocher Sebo Vegetal.  Jesienią i zimą, kiedy temperatury spadają, moja skóra staje się bardziej wrażliwa i skłonna do rumieńców, wtedy potrzebuje trochę więcej w pielęgnacji twarzy. Stosuję grubo ziarniste peelingi. Do oczyszczenia  i złagodzenia napięcia skóry używam płynu micelarnego z Lirene dla cery naczynkowej. Potem nakładam koncentrat nawilżający z Yves Rocher Hydra Vegetal, idelny pod makijaż, szybko się wchłania i dobrze współpracuje z podkładem. Ważne jest też nawilżenie się od środka. Pamiętam rano, aby przed wyjściem z mieszkania napić się dużej herbaty zielonej, albo wziąć ze sobą małą butelkę wody.

Pielęgnacja wieczorem

Makijaż zmywam żelem z Tołpy i następnie płynem micelarnym zmywam resztki makijażu. W zależności czego potrzebuje moja skóra to używam regenerującego kremu na noc z Tołpy  lub oleju arganowego, wygładza drobne zmarszczki, zmniejsza przebarwienia, wyrównuje koloryt, w moim przypadku nie zapycha porów. Jeżeli zdarzą mi się jakieś niespodziewane wypryski to nakładam miejscowo Tormentiol. Od czasu do czasu nakładam maseczki min. z zieloną glinką lub głęboko nawilżające.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...